Sorry!

Troszku Mnie nie było, trochę nie miałem czy czasu czy weny… Nie szukam usprawiedliwień bo to bez sensu, po prostu chcę przeprosić.

Zrobiłem sobie ostatnio taki wewnętrzny rachunek sumienia i powiem wam szczerze, że bardzo narozrabiałem w tym moim życiu. Od kiedy zacząłem myśleć że tak to ujmę „samodzielnie” to jak mantrę powtarzałem sobie, żeby niczego w życiu nie żałować, bo życie jest zbyt krótkie. Zapomniałem żeby robić wszystko tak, żeby nie żałować a nie robić i nie czuć ani wstydu ani zażenowania..
Chociaż w kilku sprawach uważam, że zrobiłem dobrze, jestem wtedy niewinny? Przecież i tak ludzie mnie osądzili.. Ech, no cóż, Życie prawda? :)

W związku z tym doceniłem rolę ludzi w moim życiu. Mimo iż cenię sobie wolność, moją własną autonomię inne głosy czasem bardziej do mnie przemawiają niż mój własny głos, rozsądku. Ma to dobre i złe strony, lecz że jestem uparty to często przyznaję rację innym gdy życie da mi kopa, gdy upadnę zawsze mam kogoś obok. Tak często tego wielkiego szczęścia nie doceniam, nie mogę sobie wyobrazić jak ciężko mają osoby, które są w takiej sytuacji, że nie mają nikogo… No i podziwiam moich przyjaciół i bliskich, że są. Jestem strasznie trudnym człowiekiem, nie mogę przyznawać żadnych medali, ale chyba to że was kocham i że wam dziękuję że was mam to dobre odznaczenie.

Czytam różne blogi i ciągle ktoś piszę o Miłości gdzie jest kłamstwo. Miłości gdzie jest kłamstwo… Można by tu postawić hipotezę, czy Miłość gdzie wdarło się kłamstwo to nadal miłość? Wiadomo, kłamstwo ma różne powody, często z dobrych pobudek ludzie kłamią, ale czy oszukiwanie kogoś nie wiąże z brakiem szacunku? Szacunku, który chyba jest fundamentem Miłości… Mam chyba staromodny pogląd na temat miłości. Czuję się nienowoczesny.

No i idzie Marzec, a to wiążę się z nadejściem Wiosny! Tak, kochana pani Wiosna! Wiosną miłość kwitnie, natura wybucha a zielone pąki pukają puk-puk! No i w Marcu kolejny dzień by mieć okazję się wykazać, bracia Mężczyźni. Nie przynieście wstydu gatunkowi męskiemu i zadbajcie o swoje kobiety, jeśli nie potraficie wykorzystać dni, które nie są świętami tego typu, to wykorzystajcie chociaż ten dzień, gdzie czcimy nasze kobiety! A za co? Że są wspaniałe? Wspaniałe są, bardziej za to że nas chcą!

Matura coraz bliżej, a ja coraz bardziej cofam się intelektualnie..

Przepraszam, pozdrawiam. Pamiętnikarz.

„Miłość nie polega na tym, aby wzajemnie sobie się przyglądać, lecz aby patrzeć razem w tym samym kierunku.”

Kolejny wpis o miłości, a niech „hejtują” mnie że jest po walentynkach i że jestem „romantykiem” który w ich ustach ma jakże przesympatyczny akcent ironii. Lecz nie jest to tak wspaniały akcent ironii jak u mistrzyni pióra, czyli polskiej noblistki Wisławy Szymborskiej, a jest on podszyty głupotą i przekonaniem o własnej nieomylności… No cóż, tak musi być.
Jest już 18.02, czyli już PO Walentynkach… Ach, Walentynki! Jak wam minęły? Ja śmiało mogę wam powiedzieć, że nigdy bym się nie spodziewał, że miną mi one tak wspaniale! Sam sobie zazdrościłem, nie dowierzałem, ale oto jednak! Chyba chwilę byłem pesymistą, bo nigdy bym nie pomyślał, że mogę być tak szczęśliwy tak jak byłem owej niedzieli.
Mam nadzieję, że tak jak życzyłem wszystkim udało się spędzić czas z swoją połową, a Ci co są samotni nabrali odwagi i nie są samotni! Mam cichą nadzieję, że tak jest!
A może to nie będzie post o miłości?
Może będę mówił o ludziach.
Po ostatnim poście pewna osoba napisała, że „Świat już taki jest i powinniśmy do niego przywyknąć”. Tyczy się to facetów, którzy nie szanują, tych biednych i jakże wspaniałych istot, które zwykliśmy nazywać kobietami. Dlaczego trzeba przywyknąć?! Czemu? Nie rozumiem. Świat jest taki, jakim go sami tworzymy, my ustalamy gry, każdy swojej. Nie można pozwolić sobie, żeby ktoś ich nie przestrzegał, niemożna.
Po ostatnim poście mówiłem sobie, że zbyt lekkich chyba słów użyłem w ocenie mężczyzn.. Może bałem się że w czyimś życiu namieszam, albo było mi aż wstyd że jestem mężczyzną. Sam nie wiem, ale ja w walentynki też sobie coś postanowiłem i się tego mocno trzymam, mam nadzieję że i Wy też! Trzymam za was kciuki.
To tak słowami jeszcze pokrótce opowiem o tytule tego postu, jest to cytat z jednej z moich ulubionych książek, mianowicie mowa tu o „Małym Księciu”. Ten cytat jest tak prawdziwy, zobaczycie sami, jak przeżyjecie pierwszą wielką miłość, związek który będzie według was tym prawdziwym, tym pierwszym i ostatnim, po prostu jedynym. Zobaczycie, że będziecie zapewne patrzeć na siebie i będziecie próbować zmienić osobę tą, żeby była idealna. Ta osoba nie ma być taka jak chcecie Wy, ona ma was kochać, rozumieć, musicie jej ufać i co najważniejsze, czego chyba nie doświadczyłem, musi was szanować. Szacunek, zaufanie i zrozumienie, potem przyjdzie miłość, sama, uwierzcie lub nie. Ale zawsze przychodzi, często w niespodziewanym momencie… ; )
Pozdrawiam, Pamiętnikarz.

Walentynki, czyli Święto Chorych Umysłowo?

Cóż, czternasty luty już za ino moment! Miłość i choroby umysłowe unoszą się w powietrzu a wraz z nimi słodki i delikatny aromat feromonów! Ach, tak, to Walentynki!
Dla nieświadomych, św.Walenty od którego imienia powstała nazwa „Walentynki” jest patronem osób chorych umysłowo.
Ot taka dygresja. Wracając, wiecie że nawet taki kamienny głaz bez żadnych uczuć i emocji czuję miłość w powietrzu? Niesłychana historia.

Wyobrażam sobie tabuny mężczyzn elegancko ubranych, którzy będą uzbrojeni w piękne słowa mówiące o ich uczuciu, bukiet róż który będzie symbolem tych słów, no i oczywiście coś słodkiego, żeby osłodzić tym biednym i jakże wspaniałym istotom, dzięki którym nasze życie nabiera barw. Drodzy bracia mężczyźni, jeśli nie kupujecie nic swoim pociechom, to może niech Walentynki będą dla was takim nowym rokiem i zróbcie sobie postanowienie, że będziecie dbać o swoje księżniczki jak najbardziej się da! Czy one na to nie zasługują? Pamiętaj, że jeśli kobieta jest z Tobą to jest akt jej dobrej woli, nie tego że jesteś piękny czy bogaty. I jeśli gdy kobieta z Tobą zostanie i przestaniesz o nią dbać, spójrz w lustro i zapytaj, jak zrobiłby prawdziwy facet? O Kobietę trzeba walczyć, jeśli jest z Tobą to tym bardziej! O szczęście trzeba walczyć, zwłaszcza jeśli chodzi o kobietę. Trzeba walczyć o jej względy! To takie wezwanie do ogarnięcia się, bracia moi.

Rozmawiałem ostatnio z koleżankami, które opowiadały o tym, jak nie szanują facetów, bo się nimi bawią. I wtedy zapytałem się, czy takiego osobnika można nazwać facetem. Można? Facet bawi się kobietą, czy jej broni przed światem? Czy facet śmieje się z problemów kobiety czy stara się jej pomóc? Jeśli Facetem można nazwać kogoś, kto sie bawi kobietą i jej sferą uczuć, i traktuję ją jak coś ciepłego, miłego w dotyku co ładnie wygląda i pachnie, to powiem szczerze… Wstyd mi. Granica między tymi typami facetów została zatarta? Nie wierzę, a jednak.

Cóż Kochani! Wszystkiego Najlepszego wam życzę na ten piękny dzień, żeby amor był łaskawy, może i dla mnie, bardzo proszę cię mały spaślaku w pieluszce i z procą w ręku! Zrób coś ze mną :(
Obyście spędzili ten czas ze swoimi połówkami tak, żeby to był po prostu wspaniały czas, czyli żadnych kłótni, dzień rozejmu, niech raz w roku światem zapanuję Miłość! To kieruję do tych zakochanych. Jeśli nie macie odwagi, to jest wspaniały dzień by się zebrać na odwagę, kupić kwiaty czy nawet wino i iść do swojej ukrytej sympatii! Znam trochę życie i los lubi zadziwiać, nie bójcie się! Może was ominąć Coś naprawdę pięknego… To nie czas na płakanie, tylko dzwonek by zacząć działać, żeby kolejne walentynki nie były spędzone w samotności!

Ostatnia prośba, pielęgnujcie więzi między sobą, bo nie ma większego szczęścia dla świata niż szczera i prawdziwa miłość! Kochajcie Się, szczerze!

Pozdrawiam, Walentynek!

Niech to trwa i nigdy się nie kończy..

Nie, to nie będzie kolejny post o Miłości! Chociaż odnosząc się do tytułu, chciałbym by spędzone kilka chwil trwały wieczne lub by podobne dane byłyby mi do przeżycia..
Oj jak wiele bym dał! Ale czy szczęście się uśmiechnie? Może nie zasługuję? Staram się być optymistą, lecz… Nie zawsze jest kolorowo, chciałbym żeby czasem życie było dla mnie łaskawsze.
Czy los nie widzi, że się staram? Jestem tylko Łukaszem. Może jestem łapczywy, w gorącej wodzie kapany.. Ale nie lubię czekać jak szczęście jest na wyciągnięcie ręki.
Bez puenty, bez niczego. Smutne. Ale jestem optymistą, kocham świat i ludzi, mimo iż część jest podła i egoistyczna. I pewną dziewczynę, oj Lili… Dziękuję! :* ;)

Pamiętnikarz.

Podnoszę rękawicę Scarlett!

Tytuł niczym zapowiedź wielkiej walki!
Nic z tych rzeczy, ale włączam się do dyskusji, bo zdania które ukazały się na twoim blogu bardzo mnie zaintrygowały!
No więc, do dzieła!
1. Ludzie się nie zmieniają. Nie zmieniają się. Jeśli się zmieniają, to są wyjątki od reguły, bardzo sporadyczne. Sam sobie powtarzałem, że się zmienię, jednak jak bardzo bym się starał to się nie zmienię. Można jedynie, jeśli rozmawiamy o wadach je jakoś ograniczać, walczyć z nimi, jednakże zawsze jakaś sytuacja nastąpi i prawdziwy charakter da o sobie znać. Niestety, to jeden z wielkich problemów ludzkości, mimo tej ułomności ludzie dążą do doskonałości. To wspaniałe.
2. Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Nie wchodzi się, Scarlett, pisałaś o pięknych chwilach i ważnych ludziach. Jednak nie chciałbym wracać do chwil pełnych smutku i bólu. Nawet jeśli byłby w tych chwilach sekunda czy dwie euforii. Nie odwracam się za siebie, a jeśli komuś na mnie zależy i mi na tej osobie, to nie muszę do niej wracać, prawdziwych przyjaciół mam i nigdy nie straciłem z nimi kontaktu. Inaczej sytuacja wygląda w sprawie z dziewczyną, z którą byłem kawał czasu, ale no jak mi to powiedział doświadczony życiowo przyjaciel: Trzeba się szanować! ;)
3. Przyjaźń pomiędzy kobietą a mężczyzną nie jest możliwa. Tu się zgadzam i podpisuję się pod tym czytelnie! Dowodem jest Kasia, ta której życzenia złożyłem post wcześniej, o dziwo była ze mną w związku, który zaprzepaściłem, ale dostałem szansę. I chyba świetnie ją wykorzystuję, bo mamy wspaniały kontakt i więź jest między nami bardzo silna! Tak samo mam Lili, wspaniałą Lili. Też wiele przeszła ze mną, kobiety nie mają ze mną lekko. Kocham was dziewczyny! Dziękuję że jesteście.
Cóż, to teksty Scarlett do których chciałem się odnieść, bo mnie jakoś zaintrygowały.
A może teraz czas na jakieś moje zdania czy powiedzonka, nad którymi się po rozwodzę..
I. Nadzieja Matką głupich. To nie prawda. Nadzieja jest Matką tych odważnych, którzy wierzą, bo chcą lepszego jutra! Jeśli ktoś mówi, że nadzieja matką głupich to albo sam jest kolokwialnie rzecz ujmując głupi albo nie ma w sobie dość odwagi, od razu składa broń. Czym bylibyśmy bez wiary? Nie mówię o wierze w Boga. Mówię o wierze w Siebie, w swoje cele, marzenia, że je osiągniemy, że się spełnią… Że sięgniemy rękoma gwiazd! Co byłoby bez tej wiary? Ludzie nadal byli by prymitywni.
II. Gdyby Starość Mogła, a Młodość wiedziała. To są słowa które usłyszałem w wywiadzie prowadzonym przez mój autorytet, dziennikarza muzycznego Artura Rawicza, polecam jego wywiady, bardzo ciekawa sprawa dla fanów muzyki. Pewnie wrócę do tych słów za lat naście, jestem w tej drugiej części, jestem młodym człowiekiem. Ciekawe jak wtedy odpowiem na te pytanie. Na pewno będę bogatszy w doświadczenia, refleksje, no i będę z pewnością dojrzalszy. Mam tylko nadzieję, że nie będzie mi bardzo wstyd tego, co robiłem w wieku tych lat nastu. Boję się, że tak będzie, trudno. Niczego w życiu nie żałuję.

Jeśli ktoś ma jakieś refleksje lub inne takie sentencje czy zdania, którymi chciałby się podzielić, to śmiało! :D

Pozdrawiam, Pamiętnikarz.

Koniec ferii… a za oknem co to, czyżby to Wiosna?!

Jestem po pierwszym dniu w szkole. Tęskniłem, naprawdę. Pewnie dla co niektórych to będzie przykre, bo jak można tęsknić za miejscem gdzie tak męczą… Jak widać można, tak owszem nie zaprzeczam, jestem dziwny. Szczerze się przyznam, przed feriami mówiłem sobie : ” będę zakuwał do matury” . Skończyło się na słowach, jak w polityce, dosłownie. Lenia złapałem strasznego, trzeba się go pozbyć! Właśnie byłem w trakcie nauki, jednak musiałem się wypisać, wybaczcie kochani. Poczułem wiosnę… tak to w końcu ona! Wszędzie mokro, coraz cieplej i czuć miłość w powietrzu, cóż za piękna woń! Mimo iż jestem samotny, to wspaniałe uczucie że ludzie okazują sobie sympatię, zdrową i piękną :) Szczerze mówiąc, za czym tęskniłem w szkole… Chyba jak wszyscy, za wspaniałymi znajomymi. No, brakowało mi dużej liczby znajomych, typowy społeczniak ;> Liczba dni do matury coraz mniejsza a leń coraz większy… nie jestem chyba realistą, bo się jakoś nie boję matury. Może czas wylądować na tej brzydkiej Ziemi. No nic, wracam do nauki, do usłyszenia? Może to dobra forma, sam nie wiem :( Ech, nie rozwodzę się nad tym! Trzymajcie Się ciepło! ;3

P.

Studia… Gdzie iść i na co?!

Coraz poważniej zaczynam myśleć o studiach, przecież to decyzja życia! I ciągle sobie zadaję pytanie…Czy po tym co sobie wybrałem już wcześniej, będę zadowolony i będę mógł pracować i żyć przyzwoicie po kierunku, który ukończyłem? Miałem w planach starać się dostać na politechnikę Gdańską na kierunek : gospodarka przestrzenna. Jednak czy ten kierunek da mi pracę, a co ważne również, satysfakcje? W głębi duszy, mojej duszy społecznika chciałbym być dziennikarzem, pracować z ludźmi. Jednakże, czy z ukończonym dziennikarstwem zdołam utrzymać rodzinę? Zapewne nie..
A może zostanę wokalistą disco-polo? Może mi się uda, zapraszam na koncerty! Jeśli znacie fajne kierunki, dajcie znać w komentarzu, liczę na waszą pomoc kochani!

Pozdrawiam was, zagubiony maturzysta.

Hasta la Victoria Siempre!

Hasta la Victoria Siempre! (…) Mam te napisy na tapecie od kilku lat w moim pokoju, a dopiero dziś mnie podkusiło, co to właściwie znaczy. Tłumacząc na nasz ojczysty język „Hasta la Victoria Siempre” oznacza „Do zwycięstwa aż po kres”. Dziś taką postawę pokazali nasi Szczypiorniści w meczu z naszymi wschodnimi sąsiadami, czyli Białorusinami! Brawo Wy! Nasi Mistrzowie, chociaż jeszcze czekają nas mecze, zapewne ciężkie wierzę że uda się wam zdobyć upragniony złoty medal! Zasługujemy! Za zwycięstwo można też wziąć pod uwagę osiągnięcie jakiegoś postawionego sobie celu, czy marzenia! Ja mam pewne plany, chciałbym aby się spełniły! Postanowienia również mam, jest z jednym mi ciężko, ale walczę bo są postępy i nie można odpuszczać! Do tego was również zachęcam, jeśli stawiacie sobie cel i jest wam ciężko, niech to będzie dla was lekcją ale i pomocą, im ciężej tym większa satysfakcja z sukcesu! Ja do takiej postawy chyba musiałem dorosnąć, musiałem zobaczyć ze naprawdę można i co będzie, jeśli tego nie zrobię. Małe postępy dawały wielki uśmiech, jak teraz są coraz większe dają szczęście i pozwalają się mi uspokoić. Czuję coraz większy wewnętrzny spokój.
A jeśli ktoś wam chce zabrać to, czego pragniecie… nie przestawajcie dążyć do celu, los jest okropnie kapryśny, wierzcie Mi! Ach słodka Lili.. Przepraszam, tak Sobie zacząłem nucić , ech ;D
Jeśli ktoś z wam moi drodzy ma jakieś wątpliwości, chwieje się na swojej drodze do szczęścia, możecie pisać jakoś dać znać, postaram się pomóc! Razem może będzie łatwiej pokonać rzekę trudności!
Nie chcę się bawić w psychologa, lecz jestem osobą empatyczną, potrafię wczuć się i pomóc, więc jeśli ktoś ma problemy i się nie boi to jestem dla was! Razem damy radę! Żebyście mogli powiedzieć, że daliście radę, że się udało! Ja znalazłem jakiegoś rodzaju wsparcie w blogu, ludzie do mnie piszą, bardzo ciekawi ludzie, można się jakoś spełniać, czasem się wyżalić. Jeśli by ktoś mnie zapytał, czy jestem zadowolony z bloga to bez żadnego wahania odpowiedziałbym, że Tak. Spełniam się, daję mi to satysfakcję, czego chcieć więcej? Żyjemy po to by być szczęśliwi.

Trochę naciągając pomysł z Scarlett, https://www.youtube.com/watch?v=4rglfO9oTMI to link do piosenki, która ostatnio ciągle siedzi mi w głowie. Scarlett, kochana wymyśliłem sobie zabawę.
Nominuję Cię do wstawienia swojej piosenki pod kolejnym wpisem i nominowania kolejnego bloga, daj argument za co lubisz ten blog i za co artystę, którego piosenkę udostępniłaś! Pozdrawiam ciepło!
Trochę głupia zabawa, ale coś mnie tak naszło :D
Otóż lubię twój blog za wspaniały kunszt pisarski, którym się posługujesz na blogu, a co do artysty… Leszek jest hejtowany, cóż. Mimo to uważam go za poetę. Jest nim.

Pozdrawiam, Pamiętnikarz.

A propo Miłości…

Ostatnio poczułem się jak plastikowy kwiat, któremu nagle zachciało się żyć! To za sprawą pewnej urokliwej dziewczyny, z którą spędziłem wspaniały czas i do tego, obdarowała mnie uśmiechem, który ujrzałem jej w oczach! Co to był za widok, mówię wam! Wszystkie skarby świata za ten widok! ;) Jeśli wcześniej byłem optymistą, to teraz jestem niczym wulkan szczęścia, znalazłem w kimś to oto szczęście i trzeba się starać o nie, co będzie to będzie, a ja mam tylko nadzieję, że będzie dobrze! ;> Niech ta chwila wiecznie trwa, kiedy wszystko gra..! ; ) Trzymajcie za mnie kciuki, żeby szczęście mi dopisało, proszę!

(…)bądź przy mnie blisko, bo tyl­ko wtedy nie jest mi zimno… ~ H.Poświatowska.

Pozdrawiam was, One Love! P.

Dwa tysiączki! :)

Nie myślałem jak zakładałem bloga, że z moim brakiem talentu łącznie ogólnie nawet nie przez jakiś okres czasu odwiedzi mnie ponad dwa tysiące osób, to bardzo budujące! : )
Dziękuję! Mam nadzieję, że dobrze będzie się czytało, a z czasem tylko lepiej! ;)

Takie uaktualnienie mojego profilu, więc coś podam jakby ktoś chciał! :)

Instagram : cwaniak_pl
Snapchat: dongorg

Dziękuję, kocham was! Ł.

Ach, co to był za bal..

Ach, co to był za bal… Wspaniałe dwa dni, pełne radości, szczęścia, bliskości i w unoszącej się atmosferze świetnej zabawy podszytej dobrą oprawą muzyczną! Najważniejszy bal w życiu uważam za udany! Jeśli to prawda z tym, że jeśli dobrze się bawiłeś to matura pójdzie gładko, to moja matura chyba będzie polegać na zamalowywaniu figur. Muszę pamiętać by spakować kredki!

Studniówka, ach to Ty! Piękne kreacje, mężczyźni w garniturach, zdjęcia, muzyka i dedykacje muzyczne, no i najważniejszy oczywiście POLONEZ! Aż się boję jak to wyszło na nagraniu… Nawet nie chcę o tym myśleć! Liczę, że będzie super :) Na ochotnika zostałem jednym z tych, co wręczają kwiaty wychowawcy, jednak że z powodu braku porozumienia ogólnego nie wiedzieliśmy gdzie owe kwiaty były wyszedłem podczas przemówienia i wzbudziłem zdziwienie części obsługi, ale tam, lubię zadziwiać! :D Bawiliśmy się do piątej rano.. nie żałuję, spałem około czterech godzin i wstałem w formie, i z uśmiechem bo czekały mnie poprawiny! Dziękuję Zuzia! :)

Poprawiny! Bałem się że ich nie przetrwam, a jednak! Gdy przyszedłem na salę ze swoją partnerką, na sali pełno już ludzi, jeszcze część właśnie przybywała, Dj puścił muzykę cicho, lecz wszyscy siedzą. Coś zjedliśmy, napiliśmy się soku, oczywiście zrobiliśmy sobie wspólną sesję no i.. nogi nam zaczęły się garnąć do tańca, więc czemu się powstrzymywać! Te tańce z Agatą, będę je wspominał całe życie! Powiem nie skromnie, że czułem zazdrosne spojrzenia innych na widok naszych pląsów! :) Lub było to spowodowane anielską urodą Agaty, to bardziej prawdopodobne, więc mamy dwa powody! I nauczyłem się tańczyć tzw. „Belgijkę”! Jestem z Siebie bardzo dumny! Po poprawinach pewna pani podeszła i powiedziała, że nas obserwowała i powiedziała, że pięknie tańczyliśmy! Cieplej na sercu się zrobiło, szczerze! Bardzo dziękuję wszystkim studniówkowi-cz-om za wspaniałą wspólną zabawę!

Kłaniam się, Pamiętnikarz.

Bal Studniówkowy, czyli najważniejszy bal życia! :D

To już jutro moi drodzy, już jutro.. Bal studniówkowy, który zacznie odliczanie dni do najważniejszego egzaminu w życiu, czyli matury! Ach, odczuwam lekki stresik, mam nadzieję że mojej przepięknej partnerki nie zadepczę swoimi wielkimi stopami, jeju…boję się o nią :( Ale mam nadzieję, że nogi mnie nie zawiodą i nie ulegną, i przetańczymy całą noc! Marzyłem, żeby studniówkę spędzić ze swoją ukochaną, lecz.. no stało jak się stało, czyli no klasyka. Ale nie ma tego złego, jestem szczęśliwy bo mam wspaniałą partnerkę! Jeszcze czy nie zapomnę podwiązki.. Muszę się przypilnować, bo zapominalski jestem! :( Może się uda! Czytałem o przesądach dotyczących studniówki, ponoć jeżeli złapie znienacka Dyrektora za kolano, to będę miał wielkie szczęście na maturze!
Próbować, Co myślicie o tym? Boję się że tolerancja pana dyrektora może nie sięgać tak daleko :/ Liczę, że studniówka będzie wspaniałym wydarzeniem, że zapamiętam ją na bardzo długo.. no i że miłe wspomnienia z niej będą mnie rozweselać, gdy nauki do matury będzie zbyt dużo, gdy będzie mi smutno.. Mam nadzieję, oby tak było! Trzymajcie kciuki kochani!

Pozdrawiam was, Studniówkowi-cz.

Owsiak to, Owsiak tamto..

Czytam steki bzdur, które banda pajaców publikuje na temat prezesa Fundacji Jurka Owsiaka, czyli Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Nie wiem dlaczego, ale nawet jeśli by się okazało, że te bzdury co ludzie piszą, o tym w jakich to luksusach opływa Owsiak.. Nawet jeśli tak jest, to stuknijcie się w głowę i zapytajcie się, czy mu się nie należy?
Przecież ile ten człowiek dał wszystkim.. Swoją charyzmą i ciężką pracą stworzył wspaniałą Fundację, która uzbierała tak wiele na leczenie chorych..
Czy naprawdę takiego człowieka można tak oskarżać?
Ocalił ludzkie życia, które są bezcenne.
Bardzo podziwiam i szanuję wolontariuszy WOŚPU! Pozdrawiam każdego z tego miejsca, dziękuję że działacie w tej jakże pięknej inicjatywie!

Odrobina Tej Radoooości!

Piszę z ukrycia, bo mówiłem że będę się uczył pewnej takiej sympatycznej Magdzie, mam nadzieję że nie będziesz zła :( Buziaki! :D
Jestem szczęśliwy, bo mam przyjaciół, szczerych. Dom, ciepły i pełny miłości. Nie chodzę głodny.
Czego chcieć mi więcej? Niedługo studniówka, kolejny potężny powód do radości! Marzę by napisać jakiś przepis do Szczęścia, ale on niestety nie istnieje. Każdy ma swoją wizję szczęścia, mam nadzieję że znacie je! Magda, Magda nie bądź zła, bo Łukasz Cię przeprasza! Dawno tak dobrego humoru nie miałem, czuje się wyjątkowo dobrze. Może to od powrotu do słuchania pozytywnej muzyki, bo miałem okres, że słuchałem „smętów” i dopadała mnie taka nostalgia, ciekawe jak z strony psychologii muzyka wpływa na nas.
Jeszcze tylko jedna rzecz mnie martwi..
Otóż gdy wszedłem w zakładkę podobne blogi, to ukazało mi sie kilka blogów i nie byli to optymistyczni autorzy, przeciwnie. Ludzie z depresją i myślami samobójczymi, jak mnie do nich zakwalifikowano? Może was doprowadzam do takich myśli? :(

No nic, może odpowiedź kiedyś sama przyjdzie!

Przesyłam wam radość i szczęście! Ach!

Pamiętnikarz.

Nowy początek? Czemu by nie!

Dziś wstałem, wstałem z uśmiechem na twarzy! Jest to duży sukces, chociaż ostatnio sprawiałem wrażenie szczęśliwego nie byłem taki do końca. Jednak dzisiejszego poranka gdy wstałem i wyjrzałem przez okno zobaczyłem świat w naturalnych kolorach. Tak, to wielki sukces! Mimo iż wczorajszego pewna cholernie bliska osoba mi kolejny raz dokopała, pokażę jej swoją siłę Lwa! Mimo iż nie jestem z pod znaku Lwa, to i tak w każdym z nas, w każdym sercu mieszka Lew który jeśli się w nas obudzi, czyni nas niepokonanymi! Obudźcie swego Lwa! Jak to śpiewał Adam Tersa, czyli Ras Luta „Wstaję rano i witam i witam kolejny piękny dzień, kolejny piękny dzień…” piękne słowa i jak pięknie opisują mój błogi stan. Jak chyba każdy facet lubię się poużalać nad swoim marnym żywotem mężczyzny wczoraj tak mówiłem, że Miłość i Szczęście w życiu każdego człowieka czeka za rogiem, a moje życie jest okrągłe. Jeśli tak jest, to zachwieję płynność tego koła i odnajdę szczęście, odnajdę w kimś mój własny Kanaan, dojdę tam na pewno. Zacząłem już powoli ogarniać rzeczywistość jaka mnie otacza. Jak już mówiłem świat odzyskał swe barwy, może ktoś swoimi kredkami mi nadał te barwy, może to dostrzegę ale jestem z natury mało spostrzegawczy, niestety. Lecz cieszę się, że coraz bliżej jestem do osiągnięcia jednego z moich celów, czyli życiowego spokoju, tego wewnętrznego. To chyba przez tą moją wielką miłość przeżytą, ale byłem zmieniany na siłę.. I to mocno mnie zachwiało w środku, ostatnio usłyszałem od mojej wspaniałej koleżanki, że jestem super chłopak, tylko muszę się wziąć w garść i świat będzie mój i że zasługuję naprawdę na wspaniałą dziewczynę, jestem jej bardzo za to wdzięczny! Jestem jaki jestem, mam wady i zalety, jednak nie będę się dopasowywał dla kogoś, bo to nie o w tym wszystkim chodzi. Teraz swoje życie mebluję po swojemu – tam gdzie mogę i tam gdzie się da. Trzeba zrobić porządki, pozamiatać, zetrzeć kurz. Cały czas martwię się o innych, a o siebie nie, ponoć to wada. Naprawdę? Mam iść ślepo na przód i nie patrzeć pod nogi i za siebie, i mam być twardy i niewzruszony jak skała? Chyba tak nie potrafię. Niestety.. A może stety, sam nie wiem, lubię to w sobie że się martwię o moich bliskich, bo czuję wtedy że zależy mi na nich, że moje uczucia to nie byle słowa rzucone na wiatr. Wiem tez, że nie jestem Chrystusem i że świata nie zbawię, ale podając innym przyjazną dłoń mogę też dużo zdziałać i mogę zasiać uśmiech na twarzach! To jest złe? Będę się starał ze wszystkich sił, a jak nie wyjdzie to będę znów próbował, bo myślę że warto. Czuję taką wielką siłę w sobie, nie będę czekał bezczynnie aż ta siła ujdzie ze mnie jak z dziurawej butelki woda, tylko wycisnę wszystko co się da z tej siły, żeby przemienić ją na uśmiechy moich bliskich i ludzi dookoła! ; ) Przyjaciel mi powiedział, że nadszedł w moim życiu czas, żeby zacząć martwić się o siebie, bo świat jest jaki jest. Ja swój świat chcę uczynić innym i nic mnie nie powstrzyma, mam taką nadzieję! Nadzieja Matką głupich mówią, może jestem głupi, ale za to jaki szczęśliwy! Z każdym nowym dniem rozumiem więcej, kocham mocniej, chcę więcej a czasu jest niestety coraz mniej, więc trzeba się brać do pracy!

Pozdrawiam, Pamiętnikarz.

P.S: Kochajcie się, miłość to lekarstwo.

Puszcza Białowieska? No way!

Wisława Szymborska w wierszu „Nad Styksem” dobrze mówiła, w jaką stronę zmierza świat..
Jeżeli Puszcza Białowieska ma zostać wycinana, jej zasoby to dokąd zmierzamy?
Czy naprawdę Wisława miała rację i świat będzie zimny, betonowy, pozbawiony uczuć?
Nie zgadzam się!
Ciekawe, czy zysk ze sprzedanego, bądź co bądź, również naszego drewna zostanie re dystrybuowany…
Sprzeciwiam się komercyjnemu eksploatowaniu tego wspaniałego pomnika przyrody!
Po prostu! Nie.

Pozdrawiam, Pamiętnikarz.

Optymizm.

Minął okropny jakże rok, ale nastał kolejny!
Trzeba więc się uśmiechnąć!
Zawsze byłem znany z tego, że nigdy uśmiech mi nie znikał z twarzy, a jednak zniknął na jakiś czas w zeszłym roku..
Dużo ludzi ukrywa swój optymizm, bo nie chcą się wyróżniać, zauważyłem, że jak ktoś jest zawistny i widzi człowieka, który po prostu cieszy się, że żyje to chce żeby on czuł to samo, ból i cierpienie. Cierpienie, którego nie ma.. Ludzie patrzą na problemy szkłem powiększającym razy 2000, a gdy spotyka ich szczęście to szkło pomniejsza jeszcze z większą mocą..
Co gdybyście nie mieli co jeść, nie mielibyście rodzin, nikogo.. Nie rozumiem, czemu się tak przejmujecie, po deszczu zawsze wyjdzie Słońce! Pamiętajcie! ; )
Gdy uśmiechniecie się do człowieka, którego nawet nie znacie on odpowie tym samym! Szerzcie szczęście i pozytywną energię, żeby ten rok był naprawdę piękny i każdy następny też!

Przepełniony optymizmem i wiarą w to, że ludzie mają serca. Wysyłam uśmiech wam! Pamiętnikarz.

Wracam!

Wracam!
Witam Was serdecznie i ciepło w roku dwa tysiące szesnastym, czyli upragnionym 2016! Ach, nareszcie! Czekałem na ten moment, aż okrutny dla mnie rok 2015 przejdzie do historii. Witam Was ciepło, mimo iż na dworze minusowe temperatury, ale mam nadzieję że z początkiem roku wstąpiła w Was pozytywna i ciepła energia, i szybko was nie opuści! Co ja piszę… żeby NIGDY Was nie opuściła!
Minął rok 2015, Jezu, nie umiem opisać tego jak bardzo się cieszę. Trochę w Nim że tak to ujmę narozrabiałem, no i wiem, że to będzie szło za mną dalej, ale mam nadzieję że wszystko się ułoży,
Wszystko ma jednak swoje dobre strony, stałem się „dorosły” mam nawet papiery, że tak jest! Przeżyłem wspaniałe chwile z przyjaciółmi, z moimi dziewczynami, liczba mnoga, to trochę..
No cóż! Założyłem w tym roku tego oto bloga! I przynosi to ciekawe skutki, dzięki niemu poznałem pewną dziewczynę, dla której chyba straciłem resztkę mojego jakże małego rozumu :/
Zobaczymy co będzie, moim postanowieniem jest, żeby moje życie było „wybrukowane optymizmem” tu ukłony w stronę Scarlett! Żebyś nigdy tego optymizmu nie straciła i obyś go rozwijała!

Pozdrawiam z Planety zwanej Ziemią, rok 2016.

Pamiętnikarz.

To już święta!

Witam Was Kochani! Ho!Ho!Ho!
Z tego miejsca Chcę życzyć wszystkim radosnych, spędzonych w cieple ogniska domowego i najbliższych Świąt Bożego Narodzenia, chciałbym żeby każdy w te święta spędził jak najlepsze chwile, zapomniał o wszelkich problemach życia codziennego, aby świat opanowała taka prawdziwa magia świąt! Żeby przez ten dzień chociaż zapanował spokój i rządziła światem Miłość! Wesołych Świąt!

Nadchodzi też koniec roku 2015. Pieprzony rok, tyle namieszałem, tyle się nacierpiałem.. Chciałbym życzyć sobie, żeby szybko się skończył, ale co jeśli kolejny rok będzie jeszcze gorszy?
Przeraża mnie taka wizja, ale cóż, życie biegnie dalej swym rytmem, nic tego nie zmieni! Mam nadzieję, że zdołam kiedyś wszystko odkręcić co nabroiłem. Szczęśliwego Nowego Roku!

Pozdrawiam moje Nygusy, Kocham Was! :3 Pamiętnikarz.

P.S: http://myslodsiewniascarlett.blog.pl Kochana Scarlett, dziękuję za Twoje piękne słowa i to co piszesz, w twych słowach można odnaleźć wskazówki do bycia szczęśliwym. Dziękuje! : )

Rynek uczuć.

Dziś nadszedł w końcu dzień zapłaty, dostałem niezłego kopniaka w tyłek od życia.
Zostawiła mnie osoba z dnia na dzień, która rzekomo „oddałaby za mnie życie”, tak mi mówiła.
Osoba, którą kochałem, którą chciałem chronić przed światem, lecz musiałem dojrzeć to tego.
Niestety, faceci późno dojrzewają i tu leży pies pogrzebany..
Masz za swoje Łukasz, oj masz.
Może zrobię jak Młody Werter, napiszę list i strzał w głowę?
Goethe, co Ty ze mną robisz..
Chciałbym napisać w końcu coś w swoim stylu, wspierającym i optymistycznym!
Jednak sam chyba potrzebuję wsparcia i pomocnej dłoni..
Może już nawet na to jest zbyt późno, kto to może wiedzieć..
Jestem chyba beznadziejnym przypadkiem, totalnym wrakiem. Trza mnie zatopić kamraci!
Najgorsze jest to złudzenie, aż chciałoby się powiedzieć : „A miało być tak pięknie..”
Widać ze szczęściem mi ostatnio nie do twarzy.
Kłamstwo zostawia rany na sercu, które się nie zabliźniają..
Pamiętajcie o tym, bądźcie szczerymi, nawet jeśli prawda boli.

Pozdrawiam, mam nadzieję, że jeszcze coś kiedyś napiszę… , Pamiętnikarz.

Szlachetna Paczka!

Chciałbym zachęcić do brania w tej wspaniałej inicjatywie, czyli akcji „Szlachetna paczka”!
Chciałem napisać szlachetnej, ale to brzmiało by głupio nawet jak na mnie.
Do rzeczy!
Polega na wysłaniu paczek dla rodzin, które potrzebują tego! W owych paczkach znajdują się środki czystości, ubrania, zabawki dla dzieci na święta, słodycze..
Pomyślcie to niewiele, a komuś to może wiele dać!
Sprawienie uśmiechu na czyjejś twarzy czyni nas kimś wyjątkowym, nie bójcie się!
Naprawdę, świetne uczucie!
Wspólnie pomóżmy innym, możemy my kiedyś potrzebować pomocy.

Pozdrawiam, Pamiętnikarz.

Kara śmierci.

Pamiętam, że na lekcjach z Retoryki mieliśmy debatę na temat właśnie Kary Śmierci.
Zapewne pojawią się komentarze, że powinna być dla Muzułman.
Według mnie Kara Śmierci jest legalnym zabójstwem, legalnym bo prawo pozwala, ale zarazem nielegalnym bo łamie prawo Boskie.
Jak można odebrać komuś życie nawet za zabójstwo innej osoby?
Może chodzi tu o Zemstę, śmierć za śmierć, czyli zasada : ” Oko za Oko, Ząb za Ząb. ”
Ale jaki jest sens odbierać komuś życie?
Często na śmierć skazuję się błędnie osądzone osoby, a jest za póżno, co wtedy?
Kto zabił? Tego którego niby zabił, a jednak nie zabił.
Ludzie w XXI w., niczym zwierzęta.

Człowieczeństwo.

Pozdrawiam, pamiętnikarz.

Każdy ma swój świat.

Weszła mi głęboko do głowy i nie chcę wyjść piosenka Eminema pt: „Beautiful” która była singlem promującym płytę Relapse.
Polecam gorąco, zwłaszcza tekst jak i mistrzowskie jego wykonanie.
A więc..
Ostatnio zbyt długo byłem sam, siedzę w swoim małym, ciasnym pełnym sprzeczności świecie i chyba się w nim zacząłem gubić.
Myślałem, że po tym co przeszedłem wyjdzie Słońce zza chmur, jednak go nie widać, jak w Prusa „Kamizelce”..
Przyjąłem rany, powstałem by zaraz upaść..
Ale dlaczego?
Zabrakło mi tego światełka w oczach, które by rozpaliło mnie, prawdziwego mnie..
Coraz zimniej mi, coraz zimniej..
A do celu tysiące mil..
Jestem w dołku, problemy się mnożą, a końca drogi nie widzę..
Gdy wyciągniesz rękę, ja też Ci ją podam!

Pozdrawiam, Pamiętnikarz.

P.S: Zapraszam na spektakl czytelników z mojego LO, w czwartek, czyli 17 grudnia o godz. 16:30 w Auli szkolnej!

Mój niebieski kuferek wspomnień.

Tak jak Roma Ligocka pisała w „Okularach mojej mamy” mam taki Niebieski kufer, w których chowam wszystko, co było.
Czasami mam z nim problem, szwankuje w nim zameczek, który jest moim sercem zarazem.
Co zrobić, żeby działał sprawnie?
Chciało by się zostawić ten kufer gdzieś i uciec albo chociaż nie podchodzić za blisko..
Jeszcze ta pokusa, która powoduje ze zaglądamy do tego kufra..
Zamknąć ten kufer lub jak u Prusa mieszkanie i nie wracać tam. Da się?
Czy potrzeba jakiejś pani ślusarz?

Pozdrawiam, Pamiętnikarz.

Co jest najważniejsze w życiu?

Ostatnio ciągle chodzi mi po głowie to pytanie i szuka odpowiedzi, zagląda do wszystkich szufladek mojego skromnego umysłu i nic.
Może a raczej na pewno nie ma jednoznacznej odpowiedzi, każdy z nas ma takie swoje wartości, dla których żyje.
Do moich należą przyjaźń, marzenia no i miłość.

Przyjaźń, czyli więź która łączy dwie osoby, czym ona jest?
Oddaniem, lojalnością i szczerością, jeśli jest to prawdziwa przyjaźń to te cechy nie mogą zostać zachwianę przez nie ważne jak silną falę. Jedynie co może ją zniszczyć, to egoizm.
Ta ściana, która miała wytrzymac najsilniejsze uderzenia pęka sama z siebie, słabe materiały musiały zostać wykonane, nie może być przyjacielem.

Marzenia..
Słyszałem piekne słowa, że człowiek który nie ma marzeń umiera.
W stu procentach się zgadzam, marzenia dają nam cel, do którego chcemy dążyć, dązymy do bycia szczęśliwymi osobami.
Różne drogi do tego szczęścia prowadzą, nikogo nie chcę krytykować, lecz jeśli spełnianie waszych marzeń ma komuś przynieść cierpienie, odpuście, macie wiele marzeń na pewno!

Miłość!
Człowiek jest do niej stworzony, pisałem już o Miłości w jednym z moich pierwszych wpisów, polecam lekturę tego postu!

Czego chcieć można poza prawdziwym przyjacielem, marzeniami i szczerą miłością..

Pozdrawiam. Pamiętnikarz.

Vini, Veni, Vici.

A więc stało się, zwyciężyliśmy na konkursie teatralnym w Toruniu z edtiudą komiczną na podstawie tekstów Edwarda Stachury!
Pierwszy występ i od razu zwycięstwo!
Polecam wszytskim gorąco dołączanie do grona artystów!
To świetna sprawa, wiele śmeichu, radości, można spotkać wiele nowych wspaniałych osób!
No i jaka duma, gdy się wygrywa, lub publiczność klaszcze..
Naprawdę, polecam!
Wspaniałe doświadczenie.

Związek, czy powinniśmy się zmieniać?

Zainspirował mnie pewien wpis na blogu tej samej blogerki, która mnie nominowała.

Też byłem w związku i też wymuszano na mnie zmianę.
Jak można na kimś wymuszać przez uczucie zmianę charakteru czy osobowości?!
Przecież to chorę..
Jeśli się Kocha, to kocha się człowieka z jego zaletami ale i wadami!
Nie zapominajcie o tym, bo może to kogoś bardzo mocno dotknąć i zostawić po sobie sporą bliznę.

Pamiętnikarz.

Osiemnaste urodziny, czyli chwila na refleksję.

A więc to dziś przypada dzień moich osiemnastych urodzin!
W tym dniu podobno staję się dorosłym człowiekiem, jednak to nie prawda.
Jeszcze długa drogą przede mną, zanim mój rozumek i moje serduszko dojrzeje, to minie wiele lat..
Ale cóż, teraz jak jestem niby dorosły nie mogę być takim dzieciakiem i trzeba naprawić co się zepsuło!
A jest tego nie mało..
Zraniłem wiele osób, ale nie ma takiej rzeczy, której nie można naprawić, bynajmniej ja wierzę w taką możliwość!
Nie wiem czym sobie zasłużyłem na tak wspaniałych ludzi, którzy mnie otaczają..
Przecież nie jestem wyjątkowy, ani zbyt inteligentny, ani bogaty, ani nie mam tego czegoś w sobie..
Będę całe życie myślał dlaczego zostałem tak wyróżniony!
Dziękuję Bogu, że mam tak wspaniałych rodziców, brata i przyjaciół, którzy nawet gdy odwalę coś naprawdę nie odwrócą się..
Kocham was!
Moim marzeniem jest życie chwilą, żeby życie było taką jedną piękną chwilą i żebym nic nigdy nie żałował!
Mam nadzieję, że tak mi to życie minie ; )
I mam nadzieję, że znajdę kobietę na którą zasługuję, z którą będę szczęśliwy, której zawsze bez zawachania powiem jak bardzo ją kocham i której będę mógł codziennie dziękować, że jest!
I że nie dogoni nas nikt, żaden problem, żadne zmartwienie i nic nam nie stanie na drodze!
Że zrealizujemy nasze wspólne sny!
Czy spoważnieje?
Pewnie nie, bo czy poważny człowiek chodzi ciągle uśmiechnięty?
Ja będę sobą! To lekarstwo na całe zło!
Dziękuję wam jeszcze raz, że jesteście..
Mam nadzieję, że moi przyjaciele to przeczytają..
Nie mam słów by powiedzieć, jak bardzo wam dziękuję i jak bardzo was kocham!

Pozdrawiam z świata dorosłych. Pamiętnikarz!

Pytania od Scarlett!

Zostałem nominowany przez autorkę bloga „Świat według Scarlett” do Liebster Blog Award!

http://myslodsiewniascarlett.blog.pl/ <– Autorka tego bloga mnie nominowała!
Pozdrawiam Cię serdecznie, bardzo dziękuję za miłe jakże słowa o moich wpisach i postaram się Cię nie zawieść, czyli jak to ujęłaś pisać tak dobrze! ; )
Bardzo budują takie słowa, wzmacniają w nadziei, że to co robię ma jakikolwiek sens, jak widać dla kogoś ma! Serdecznie polecam również do lektury podany wyżej blog!

Przejdę teraz do pytań:
1. Z czego jesteś dumny w swoim życiu?
Jestem dumny z tego, że mam własne zdanie, którego się nie wstydzę i nie boję się powiedzieć. W czasie gdy szaleją terroryści, ja nadal szanuję muzułman, bo nie mozna ich wkładać do jednej szuflady. No i jestem dumny, że odważyłem się założyć tego o to bloga, czuję że jest on coś wart. ; )

2. Gdybyś mógł urodzić się w innych czasach, to które by to były i dlaczego?
Haha, gdybym mówił żartem to chciałbym w prehistorii, bo wtedy "chłop" brał sę babę i ją miał, a jak mu się znudziła, to brał maczugę i się "rozwodził". Mówiąc poważnie nie wiem, może antyk, bo to czas filozofów. Ciekawym doświadczeniem było by takie cofnięcie się do antyku.

3. Jak zdefiniowałbyś szczęście?
Szczęście jest to efekt starań moich, gdy ukochana osoba jest dzieki moim staraniom uśmiechnięta, czuję się bezpiecznie i niczego jej nie brakuje, i wie, że ją kocham. Bo przecież każdy z nas jest stworzony do miłości i żyje dla drugiej osoby.

4. Co najbardziej lubisz w sobie?
Jeśli chodzi o wygląd fizyczny często słyszałem, że mam świetny uśmiech, a że sam nie jestem obiektywny to powiem że uśmiech. Mówiąc o osobowości cenię w sobie swoją otwartośc na ludzi i energię szczęścia, która mnie zawsze wypełnia!

5. Gdzie odbyłeś swoją najdłuższą podróż?
Szczerze mówiąc nie pamiętam, gdzieś w góry nasze polskie, ale to było lata temu..

6. Jakim mottem w życiu się kierujesz?
"Nie bój się wyciągnąć rąk do gwiazd" – fragment z piosenki "To nie zbrodnia" Ras Luty.

7. Gdybyś mógł być kimś innym, kim byś był?
Gdybym mógłbyć kimś innym byłbym nikim, bo nie jestem już ani sobą, ani tą osobą w którą bym się wcielił. Trzeba być sobą!

8. Gdybyś posiadał jakąś moc (uzdrawiania, przenoszenia się w czasie, niewidzialności itp.), to jaką chciałbyś mieć i dlaczego?
Chciałbym uzdrawiać ludzkie serca i umysły, uzdrawiać czyli pozbawiać ich nienawiśći, której jest tak wiele na świecie.. Mniej nienawiści a więcej miłości!

9. Czy według Ciebie wina zawsze leży po obu stronach?
Nie, nie zawsze. Jakbyłem w związku to co by się nie działo było moją winą XD Zależy od tego, czy potrafimy się przyznać do winy, ale z reguły wina leży w egoizmie ludzi. Najczęstsza przyczyna.

10. Czym według Ciebie jest osławione „to coś” w drugim człowieku?
To coś, czyli to co przyciąga naszą uwagę jest nieodkrytą magią, którą każdy z nas ma w sobie! Każdy ma w oczach takie ciepłe światełko w oczach, ale nie dla każdego jest ono widoczne.

11. Czy według Ciebie współcześnie jest jeszcze czas dla autorytetów?
Oczywiście, że tak! Dla mnie autorytetem wierności, szczerości i miłości są moi rodzice, którzy są ze sobą już dwadzieściapięć lat, a mimo upływu lat ich miłośc pozostała niezachwiana!

Dziękuję serdecznie za nominację, mam nadzieję, że w tych pytaniach odnajdzie ktoś inspirację, że coś to komuś da dobrego.

Pozdrawiam, pamiętnikarz.

P.S: Osobiście sam nikogo nie nominuję, bo za mało czytam innych blogów.. ; /

Czuję pustkę..

Od dawna czuję jakąś pustkę w sercu, sam nie wiem o co chodzi memu popieprzonemu sercu..
Może tęsknie za karate, które było moim oczkiem w głowie, a szkoła mi ogranicza jakgdyby dostęp?
Czy brakuje mi ciepła kobiecego ciała i jej słów?
Chciałbym to wiedzieć..
Może fakt, że w niedzielę stanę się „dorosły” mnie przytłacza?
Dorosłość..
Nie ma co, Carpe Diem! ; )